Jesień, dzień dobry

Świat mnie przeraża, tak bardzo online, bo świat ten prawdziwy to piękny jest bez dwóch zdań. Ale, że o jesieni w tytule… ano o jesieni, dziś pierwszy dzień astronomicznej jesieni, równonoc jesienna. Coś się zaczyna, coś się kończy… Przyznam szczerze, że czekałam na jesień, miałam jakiś przesyt słońca w tym roku, ciepła konkretniej. Nietypowe to dla mnie bo jestem zdecydowanie ciepłolubna, no ale. Także witaj królowo suchych leśnych paproci, ciepłego słońca o poranku, które nie poraża, a otula… witaj Orionie, który to od pewnego czasu mówisz mi dobranoc… brakowało Cię na letnim niebie.

Witaj smogu, będący zwiastunem jesieni niczym zawilec wczesną wiosną… niestety. 

Czy ten świat, czy my ludzie zaczniemy szanować to miejsce? Czy kiedyś nastanie dzień, w którym wychodząc na spacer w zimowy poranek nie trzeba będzie zerkać w aplikację jakości powietrza, nie mówiąc już o wietrzeniu mieszkania… wietrzeniu przed snem? Jakiś taki czuję smutek i to nie jesień i tęsknota za latem, to smutek istnienia. Tu i teraz zatrzymałam się na chwilę, chyba zostanę dłużej bo to co przyciągają myśli, to z przyszłości nie napawa optymizmem. Nie, nie mam depresji, nie mam doła… lubię ten świat, lubię życie tylko powala mnie to co się dzieje wokół. Mam poczucie braku wpływu, braku ruchu. Ktoś mi powie wyjedź… rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady… chciałabym, ale nie jestem na tym świecie sama, a sama mnie nie kręci. Ciekawe czy w Bieszczadach mają smog, skoro nawet na Podhalu jest…

Wracając do online… zmęczyłam się traceniem czasu, marnowaniem go na media społecznościowe. To nie jest mój świat. Rzec można, że to kopalnia wiedzy i kontaktów z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, te wszystkie grupy… tak, ale ja mam dość. Pytanie brzmi, czy jestem w stanie ze wszystkiego zrezygnować, czy potrafię powiedzieć STOP i zrobić sobie przerwę? Albo czy potrafię wejść, wziąć to co mi potrzebne i wyjść? Potrafię. Bob Budowniczy powiedziałby TAK, DAMY RADĘ!

Niczym te napisy przy przejściu dla pieszych, odłóż smartfon i żyj… jak dobrze, że nie mam czego odkładać. 

No to idę… oby ci, którzy wolą nierzeczywisty świat przejrzeli na oczy, nie wiedzą bowiem co tracą… górnolotne, co? Nie, to bardzo prawdziwe.

Dobrej nocy.

Comments (0)

Leave a comment

Your email address will not be published.